Historie pisane dłutem

www FB YT

Do dzisiejszego wpisu zainspirowały nas przygotowania do prezentacji na Targach…_

zegar w stylu myśliwskim z motywami lasu

Międzynarodowe Targi Meblowe w Ostródzie rozpoczną się dopiero 5 września, ale w Pracowni Mebli MebS już teraz trwają gorączkowe przygotowania. W naszej branży 6 czy 7 tygodni to naprawdę niewiele… Dlatego do spotkania z Wami szykowaliśmy się znacznie wcześniej, starannie dzieląc się pracą. O szczegółach, zarówno przygotowań, jak i samej prezentacji na MTM Ostróda, będziemy jeszcze pisać – czekają nas przecież zarówno warsztaty, jak i ciekawa opowieść o meblach gdańskich, a także kilka innych atrakcji…

Już dziś jednak chcemy zasygnalizować Wam niezwykłe dzieło, które pojawi się na Targach, co więcej – stanie się własnością jednej z osób odwiedzających nas podczas tej imprezy. NIE, TO NIE BĘDZIE ZEGAR ZE ZDJĘCIA. Ale ten, który jako nagrodę-niespodziankę zobaczycie na Targach, okaże się równie imponujący. Kto otrzyma taki wyjątkowy mebel? Wszystko zależy tylko od Was – Waszej pomysłowości, kreatywności i inwencji twórczej. Stojący gdański zegar będzie można zdobyć w konkursie, a zadanie konkursowe ogłosimy dokładnie 5 września.

Tymczasem chcemy opowiedzieć Wam co nieco o tym, jak wiele przesłań i inspiracji kryje się w projektach, które z Sierakowic wyjeżdżają w świat. A za przykład niech posłuży nam widoczny na zdjęciu stojący zegar szafkowy z motywami leśnymi…

W Pracowni Mebli MebS kochamy drewno, a więc także lasy obdarzające nas tym niezwykłym surowcem. Mamy poczucie, że gdańskie meble z rzeźbieniami przygotowywane przez naszych snycerzy są w równym stopniu dziełem ludzkich rąk, co osiągnięciem Matki Natury. Właśnie jej zawdzięczamy niepowtarzalny rysunek drewna, podkreślany wszędzie, gdzie to możliwe – na gładkich blatach stołów, komód czy kredensów. Z jej potęgą musimy liczyć się także podczas rzeźbienia, wszak „współpraca” z dębowym drewnem udaje się tylko wtedy, gdy umiemy podchodzić do niego z odpowiednim wyczuciem. Z jednej strony zdejmowanie kolejnych warstw surowca wymaga sporej siły, z drugiej – trzeba dostrzec, jakie dzieło sztuki kryje w sobie dany kawałek dębiny. Nie sposób „wmówić” w niego rzeźby, która do niego nie pasuje. Irving Stone w książce „Udręka i ekstaza” poświęconej życiu Michała Anioła opisuje, jak dawni włoscy kamieniarze potrafili jednym rzutem oka na bryłę marmuru ocenić jej jakość i wnętrze. A sam wielki Michał Anioł mówił, że jego zadanie polega jedynie na „zdejmowaniu” nadmiaru marmuru z ukrytej w nim rzeźby. Oczywiście te słowa były znakiem jego wielkiej skromności, ale sama idea jest bliska także naszemu zespołowi i mamy poczucie, że w równym stopniu odnosi się do marmuru, co do drewna.

Z fascynacji potęgą przyrody stworzyliśmy w Pracowni Mebli MebS kolekcję, która stanowi naszą własną interpretację motywów gdańskich oraz myśliwskich. Mariaż tych dwóch stylów zaowocował całą serią prac – wśród nich także widocznym na fotografii projektem zegara. Głównym motywem dekoracyjnym są tu liście, ale nie akantu, a dębu, z efektownymi żołędziami. Zamiast syren i Posejdonów pojawiają się natomiast św. Hubert oraz bogini Diana – a więc chrześcijańscy i antyczni patroni myślistwa. W ich otoczeniu gromadzą się leśne zwierzęta: dzięcioły, łasice, pojawia się nawet podobizna jelenia. Dostojny rogacz nie bez powodu zdobi front zegara – wszak to właśnie on odgrywa ważną rolę w podaniach. Oto św. Hubert miał ujrzeć w dzikich leśnych ostępach białego jelenia z jaśniejącym krzyżem i dzięki tej wizji nawrócić się.

Nie sposób wyobrazić sobie mebli gdańskich bez efektownego zwieńczenia. Wysokie, łamane gzymsy można znaleźć także i w tym projekcie, choć tradycyjne lwy gdańskie musiały ustąpić miejsca motywowi kojarzącemu się z lasem i ludźmi, którzy wiążą z nim swoje życie. Zegar wieńczy zatem dumnie herb z myśliwskim rogiem, w otoczeniu girlandy dębowych liści.

Tagi: