Historie pisane dłutem

www FB YT

Jak wygląda praca snycerza z bliska?_

obraz ostatniej wieczerzy

 

Na naszym blogu niejednokrotnie koncentrowaliśmy uwagę na detalach rzeźbionych mebli gdańskich. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, by zobaczyć, że są one idealnie wygładzone, wypolerowane, precyzyjnie wykończone, regularne. Jeśli obserwuje się snycerzy z Pracowni Mebli MebS podczas pracy, odnosi się wrażenie, że ich powtarzalne gesty pełne są harmonii. We wprawnych rękach dłuto staje się jakby lżejsze, a samo rzeźbienie wydaje się procesem niewymagającym niemal żadnego wysiłku. Tworzenie snycerskiego dzieła przebiega tak płynnie, jakby każdy najdrobniejszy gest snycerza był od początku zaplanowany, wręcz „zaprogramowany”. Nawet proces rysowania wzorów na drewnie jawi się jako dziecinnie proste zadanie.


Aby przekonać się, że to wrażenie łatwości i lekkości pracy jest złudne, nie trzeba wcale sięgać po dłuto. Zachęcamy Was do wykonania innego eksperymentu. Weźcie do ręki linijkę i narysujcie na kartce jak najdłuższy, ale dosyć wąski (na ok. 5 – 6 cm) prostokąt. A teraz spróbujcie wypełnić go ornamentem z liści, według swojego pomysłu – tak, by rośliny ładnie wypełniły całą dostępną przestrzeń, a ich układ był w miarę regularny.

Przed podobnym wyzwaniem stają Mistrzowie z Pracowni Mebli MebS za każdym razem, gdy projektują nowy mebel gdański. Prostokąt, który narysowaliście na kartce, odpowiada bowiem szerokości jednego z najbardziej podstawowych elementów stołów, szaf, kredensów i komód. Tym elementem są dekoracyjne listwy z liśćmi akantu. Nie zrażajcie się, jeśli zadanie sprawi Wam trudność. Do jego wykonania potrzeba naprawdę ogromnej wprawy. Jeśli natomiast narysowanie regularnego wzoru nie stanowi dla Was problemu, to znaczy, że albo macie ogromny talent projektancki i koniecznie powinniście go rozwijać – albo też już teraz macie do czynienia z projektowaniem dekoracyjnych motywów.

Film o rzeźbieniu

Z rzeźbieniem jest bardzo podobnie, jak z rysowaniem. Jeśli patrzy się na tę czynność z pewnej odległości, widać tylko, że skrawki i wióry łatwo i lekko oddzielają się od litego drewna. To jednak złudzenie. Spójrzcie na film powyżej, na którym uwieczniliśmy pracę jednego z naszych Mistrzów w bardzo dużym zbliżeniu. Podczas strugania dłuto nie wchodzi w drewno lekko ani gładko. Powstająca powierzchnia jest nierówna, czasem w trakcie rzeźbienia oddzielają się od niej włókna, które tworzą postrzępione krawędzie. W niektórych przypadkach natomiast trzeba powrócić do struganego elementu kilkakrotnie, by usunąć nadmiar drewna i uzyskać przestrzenną, szczegółową płaskorzeźbę. A przecież musi ona odwzorować wszystkie detale rysunku. W przypadku powtarzalnych ornamentów – takich jak wspomniane wcześniej liście akantu – wymagane jest dodatkowo idealne zachowanie proporcji, wielkości i formy każdego liścia. Tylko precyzyjnie wykonana listwa zapewnia odpowiedni efekt dekoracyjny.

Co jeszcze komplikuje pracę snycerza? Sam materiał. Dębowe drewno jest bardzo twarde. Potrzeba sporej siły, by usunąć nawet niewielki jego skrawek. A przecież nie można uderzyć w dłuto zbyt mocno, ponieważ wówczas ostrze mogłoby wbić się zbyt głęboko w drewnianą płytę i cała płaskorzeźba zostałaby bezpowrotnie zniszczona.

Wprawa potrzebna do rzeźbienia mebli gdańskich to tysiące godzin praktyki. Na pewnym etapie dębowe drewno staje się posłuszne i zaczyna się nam „podporządkowywać”. Jednak aby wejść na taki poziom, musimy najpierw sami wiedzieć, co i jak chcemy osiągnąć. To my musimy panować nad drewnem – a nie ono nad nami. Później rzeźbienie staje się już czystą przyjemnością i niekończącą się, pełną wyzwań przygodą.