Historie pisane dłutem

www FB YT

Meble gdańskie i… czas_

Meble rzeźbione

W Pracowni Mebli MebS idziemy pod prąd. Gdy ponad 30 lat temu zaczynaliśmy tworzyć meble z litego drewna nikomu nie śnił się nawet Internet oraz powszechna elektronika. Ale dziś, choć każdy z nas ma w kieszeni smartfona, a z wielbicielami wyrobów naszej Pracowni utrzymujemy stały kontakt w sieci, codzienna praca wcale się dla nas nie zmieniła. Rękodzieło ma bowiem wartość tylko wtedy, gdy hołduje się tradycjom utrzymywanym od wieków i podtrzymuje etos, stworzony przez dawnych rzemieślników oraz artystów. A bodaj najważniejszą cechą snycerza i rzeźbiarza jest c i e r p l i w o ś ć.

W przypadku mebli gdańskich czas uczy pokory

Grażyna Łobaszewska śpiewała w znanej piosence, że „czas nas uczy pogody”. W Pracowni Mebli MebS możemy natomiast powiedzieć, że czas uczy nas… pokory! Pewnych procesów nie możemy przyspieszyć ani uprościć. Czekanie rozpoczyna się już w momencie przygotowania drewna. Sezonowanie surowca, czyli pozbawienie go nadmiaru wilgoci, powinno przebiegać w sposób naturalny, w określonym tempie. Przyspieszanie schnięcia mogłoby wpłynąć niekorzystnie na strukturę drewna. Kolejny etap, wymagający cierpliwości i staranności, to wybór odpowiedniego bloku lub płyty na potrzeby konkretnych prac. Dębowego drzewa nie sposób zamówić na odległość, tak jak zamawia się drwa do kominka. Tartak trzeba odwiedzić i osobiście, na miejscu wybrać surowiec do realizacji danego projektu.

Zanim powstaną rzeźbione meble…

W Pracowni Mebli MebS spełniamy indywidualne życzenia wielbicieli rękodzieła, dlatego niemal za każdym razem rysujemy projekty od nowa. Niektóre z nich obmyślamy od podstaw, inne powstają z inspiracji realizacjami już wyrzeźbionymi przez naszych Mistrzów. Jednak praktycznie nigdy nie zdarza się nam zamówienie, które co do joty odpowiadałoby realizacji wykonanej wcześniej.

Rozrysowanie każdego frontu, dekoracyjnej listwy, nóg szafy gdańskiej, kredensu lub stołu na płaskim arkuszu papieru nie zawsze kończy etap projektowania, ponieważ Klienci mogą dostrzec w rysunkach elementy, które chcieliby zmodyfikować. Oczywiście wprowadzamy je wówczas do projektu. Proces kreowania nowego mebla kończy się w chwili, w której Klient patrzy na rysunek i z błyskiem w oczach mówi: „To jest to!”.

Tysiące pociągnięć dłuta

Po akceptacji projektu zaczynamy prace stolarskie, snycerskie i rzeźbiarskie. Każdy rysunek przenosimy ręcznie na odpowiednio przyciętą deskę lub płytę i stopniowo wydobywamy go z twardego, dębowego drewna. Najpierw przy pomocy większych dłut usuwamy z grubsza nadmiar materiału, a później ten ogólnie przygotowany zarys pogłębiamy i dopracowujemy mniejszymi dłutami. Taką drogę – od ogółu do szczegółu – pokonujemy za każdym razem, gdy bierzemy do ręki kolejny element przyszłej szafy, komody gdańskiej, biurka gabinetowego… Zadanie snycerza staje się trudniejsze, gdy musi on wykonać kilka bardzo podobnych detali – wszak każdy z nich powinien wyglądać niemal identycznie, a to oznacza, że do każdego z nich trzeba podejść z jednakowym zaangażowaniem. Wyobraźcie sobie, jak wielką cierpliwością musi wykazać się snycerz, by z jednakową starannością wystrugać np. trzy takie same fronty szafki łazienkowej.

Nawet montaż mebli gdańskich wymaga czasu. Łączymy je przy pomocy trwałych i solidnych kołków, dodatkowo wzmacniając te połączenia klejem. Na czas jego schnięcia elementy trzeba mocno docisnąć i… zostawić na wiele godzin.

Jedno dzieło, wiele miesięcy starań

Od chwili zamówienia mebli z litego drewna do ich odebrania z Pracowni Mebli MebS Klienci czekają nawet kilka miesięcy. Cały ten okres wypełnia intensywna praca. Wyrobów z kolekcji MebS nie sposób po prostu kupić – od ręki dostępne są sporadycznie pojedyncze egzemplarze pochodzące z ekspozycji na targach. Mamy jednak wrażenie, że wielbiciele rękodzieła byliby rozczarowani, gdyby działo się inaczej. Oczekiwanie na efekt twórczej pracy przynosi dreszczyk emocji i nadaje wymarzonemu dziełu szczególną wartość emocjonalną.

Tagi: