Historie pisane dłutem

www FB YT

Styl gdański w mniejszym wydaniu_

półka rzeźbiona w stylu gdańskim

W poprzednim wpisie wspomnieliśmy naszym Czytelnikom, że na etapie projektowania bardzo różnych elementów wyposażenia wnętrz można nadać im cechy stylu gdańskiego. Dziś opowiemy dokładniej, w jaki sposób zamknąć w tak niewielkich formach dostojność, powagę i elegancję charakterystyczną dla dużych, masywnych mebli. Do tej wiedzy docieraliśmy stopniowo – na początku zgłębiając tajniki stylu gdańskiego na typowych dla niego formach, takich jak komody, kredensy i szafy gdańskie. Później jednak odkryliśmy, że potrafimy myśleć o meblach i bibelotach właśnie w kategoriach mebli gdańskich – tak bardzo jesteśmy z nimi zaznajomieni. Wówczas już tylko krok dzielił nas od szalonego pomysłu, by inspiracje te wykorzystać w pracach nad zupełnie innymi, nieoczywistymi bibelotami.

Na początek wybraliśmy bardzo ambitne i – jak się okazało – trudne zadanie. Zaczęliśmy pracę nad zegarami stojącymi. Same mechanizmy dostarczył nam jeden z wiodących producentów zagranicznych. Ale zapewnienie im odpowiedniej, stabilnej i ciekawie zaprojektowanej oprawy było nie lada wyzwaniem. Wkrótce w naszej wyobraźni zrodził się pomysł, by skrzynię z mechanizmem zegarowym wesprzeć na dwóch figurach (na przykład morskich syren albo Diany i św. Huberta). Natomiast plecy (czyli część znajdującą się za wahadłem) pokryć oryginalną płaskorzeźbą. W to, że zegar wykonany jest w stylu gdańskim, nikt nie mógłby wątpić – górne, łamane gzymsy skrzyni zapożyczone zostały z projektów szaf.

Zegary stojące bardzo szybko znalazły wielu odbiorców, którzy chętnie korzystali z możliwości zamówienia indywidualnych motywów. Plecy konstrukcji znakomicie nadawały się bowiem do przedstawiania indywidualnych motywów – nawet rzeźbionych portretów! Zachęceni tym sukcesem postanowiliśmy zrealizować także inne pomysły.

W ten sposób powstała seria lampek z witrażowymi kloszami, na nóżkach w formie wiewiórek. Ciepłe, nastrojowe lampki, tworzą w pomieszczeniach niezwykle przytulny klimat. Kojarzą się z witrażowymi bibelotami popularnych zagranicznych producentów oświetlenia, ale są inne, unikalne – ponieważ zamiast metalu, każde z witrażowych pól otoczone zostaje litym drewnem.

Na zdjęciu widzicie jeden z naszych najnowszych projektów użytkowych – półeczkę, zainspirowaną ornamentami wieńczącymi szafy i kredensy. Są tu wszystkie elementy wręcz obowiązkowe dla stylu gdańskiego, ale odpowiednio pomniejszone.

A skoro lampki i półeczki – dlaczego nie szachy? Ten pomysł również zrealizowaliśmy! Była to jedna z najbardziej czasochłonnych realizacji. Wyrzeźbienie 16 jednakowych pionków i 16 figur, a do tego także szachownicy, wspartej na specjalnym stoliku wymagało ogromnej cierpliwości. Po raz pierwszy zaprojektowaliśmy tu nowe postacie – nie syren, Posejdona, św. Huberta czy Diany, ale dawnych wojów z uzbrojeniem. Praca nad królewską grą miała dla nas wręcz symboliczne znaczenie – wszak tworzenie mebli gdańskich też jest walką, ale toczoną z własnymi możliwościami. Gdy porywamy się na nowe, coraz potężniejsze, coraz bardziej wymagające dzieła, za każdym razem pokonujemy kolejne przeciwności. Okazuje się, że granice nie istnieją.

Tagi: