Historie pisane dłutem

www FB YT

Suszenie drewna na meble rzeźbione_

miernik wilgoci do drewna

Czy zastanawialiście się kiedyś, jaką drogę musi pokonać drewno, zanim trafi do warsztatu snycerskiego i meblarskiego – takiego, jak pracownia Mebli MebS? Co dzieje się z nim po drodze – zanim stanie się rzeźbą, frontem szafki czy blatem stołu? Ścięcie pnia i okorowanie go to przecież dopiero początek.

Drewno pocięte na deski lub płyty nie jest ze swej natury całkiem suche. Nie dość, że w samym drzewie krążyły przecież soki, to jeszcze nasiąknięte jest ono wilgocią z powietrza. Trzeba pamiętać, że ma ono przecież właściwości higroskopijne, to znaczy pochłania parę wodną z powietrza – dlatego surowa deska jest przy dotyku chłodna i sprawia wrażenie nieco wilgotnej.

Cały problem z wykorzystaniem drewna jako materiału wiąże się właśnie z tendencją do pochłaniania przez nie pary wodnej. Nasiąkające wilgocią drewno zwiększa swoją objętość – natomiast w suchym powietrzu i przy wyższej temperaturze otoczenia ponownie ją traci. Zmiany te są dosyć znaczące – dlatego źle przygotowane drewno ma tendencję do rozsychania się i pękania. W przypadku mebli konieczność odpowiedniego przygotowania drewna jest jeszcze ważniejsza, ponieważ poszczególne elementy muszą do siebie pasować i pozostawać zawsze w takim samym układzie. Nietrudno wyobrazić sobie, jak wyglądałaby szafka, w której łączenia, blaty i fronty zmieniałyby (nawet minimalnie) wymiar, w zależności od pogody. Cały mebel uległby wówczas szybkiemu zniszczeniu, pojawiłyby się luzy i wypaczenia.

Dlatego w pracowni Mebli MebS musimy mieć pewność, że drewno zostało odpowiednio przygotowane (wysuszone), zanim trafiło do stolarzy, rzeźbiarzy i snycerzy. Cały proces suszenia desek i płyt jest skomplikowany, wymaga przy tym także dużego doświadczenia. Sezonowanie – bo tak się ono nazywa – powinno przebiegać w odpowiedniej, ściśle kontrolowanej temperaturze, przy odpowiedniej wilgotności powietrza i właściwej wentylacji. Trzeba zwrócić uwagę na to, by deski nie wysychały zbyt szybko, gdyż naruszy to ich naturalną strukturę. Osobną kwestię stanowi takie ułożenie surowca, by wysychał on równomiernie: nie tylko na zewnątrz desek, ale także do samego środka.

Cały proces sezonowania trwa kilka lat! Zarówno w trakcie suszenia, jak i przed decyzją o jego zakończeniu przeprowadzamy pomiary wilgotności drewna. Służą do tego specjalne, bardzo precyzyjne mierniki wilgotności. My korzystamy z wysokiej klasy miernika elektronicznego (bardzo zaawansowanego) marki TANEL: WDR-100. Różnica między profesjonalnymi miernikami a urządzeniami do zastosowań amatorskich jest ogromna. Przy dokonywaniu pomiarów trzeba brać pod uwagę wiele czynników – w tym przede wszystkim rodzaj surowca. Dodatkowo taka branża jak nasza wymaga pomiarów o wiele precyzyjniejszych, niż np. branża opałowa. W przypadku drewna, które i tak spłonie w kominku, drobne różnice wilgotności nie stanowią aż takiego problemu. Natomiast dla nas te ułamki milimetrów, które mogą przybyć (lub ubyć) są decydujące – od nich zależy, jak będzie funkcjonował cały mebel, poskładany z wielu elementów. Dlatego jakość i precyzja miernika wilgotności może przesądzić o tym, że cała praca nad wykonaniem mebla nie pójdzie na marne. Kiedy piszemy, że mebel przetrwa dziesiątki lat, mamy na myśli nie tylko solidność wykonania szafy, stołu czy kredensu – ale także sposób przygotowania surowca, który dzięki właściwym parametrom i odpowiedniej konserwacji zyskuje dłuższą żywotność.


Firma Tanel z Gliwic produkuje wilgotnościomierze ponad 30 lat, sprzedaje je z powodzeniem w Polsce i na całym świecie (np. Kanada, Japonia, Niemcy, Anglia i wiele innych państw). Godny polecenia jest szybki serwis i życzliwie podejście do klienta. Nawet sporne sprawy rozstrzygane są na korzyść klienta.

Tagi: